KANCELARIA PARAFIALNA

czynna w dni powszednie:

od godz. 8.30 do 9.30,

od 15.30 do 17.00 (zimą),

i od 16.30 do 18.00 (latem) 


czynna w soboty:

od godz. 8.30 do 9.30

popołudniu nieczynna


W NIEDZIELE I ŚWIĘTA 

NIECZYNNA

Diecezja Włocławska


Warto zobaczyć


PARAFIA

WNIEBOWIĘCIA

NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

W RADZIEJOWIE

OKRES ZWYKŁY 

Wiadomości

Jest to czas kiedy głębiej poznajemy życie Jezusa, jego działalność; głównie poprzez Liturgię Słowa. Tylko wówczas, gdy dobrze ją zrozumiemy i odbierzemy, będziemy mogli Go naśladować tak, jak On tego chce.

Okres Zwykły oddziela niejako dwa najważniejsze obchody Kościoła: Narodzenie Chrystusa oraz Paschę (Zmartwychwstanie Pańskie). I właśnie czas ten, także przez swoja długość, uczy nas pewnej tęsknoty za ważnymi uroczystościami. Wakacje, bo z tymi najczęściej kojarzy nam się Okres Zwykły, to piękny czas, który można i warto poświęcić na częstszą modlitwę, kontemplację czy lekturę Pisma Świętego; nie tylko w murach kościoła, ale właśnie w otoczeniu przyrody; na urlopie, wakacjach, rekolekcjach. To okres, którego nie można zmarnować sądząc, iż odpoczywamy od Boga! Przecież On - sam Bóg od nas nie odpoczywa. Czyż nie czuwa nad nami na górskich szlakach, w falach morza i w czasie podróży? Właśnie w takich sytuacjach możemy dać piękne i żywe świadectwo wiary, które polega na spełnianiu Jego woli i okazywaniu przynależności do Jego Kościoła w każdym miejscu i w każdym czasie. Okres Zwykły w ciągu roku to swego rodzaju "szkoła samodzielności praktyk religijnych".

TRWA 

OKRES ZWYKŁY


PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

w dni powszednie:

godzina 7.00 i 7.30

godzina 17.00(zimą) i 18.00(latem)

w Niedziele i święta:

godzina 7.30(kaplica szpitalna)

godzina 7.30, 9.00, 10.30(z udziałem dzieci)

godzina 12.00(suma), 16.00

w święta zniesione:

godzina 7.30 i 9.00

godzina 17.00(zimą) i 18.00(latem)

10 sierpnia - XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia  Mt 14,22-33

Ufność pokładana w Opatrzności Bożej nie zwalnia nas od działania, czuwania, modlitwy i nieustannego czynienia dobra.

Ufność ta nie jest błogim, bezczynnym i biernym oczekiwaniem, przeciwnie - jest ona czynną współpracą z dziełem Bożym. Każdy, kto wierzy w Boga, wierzy także w Jego Opatrzność. Zdarzenie nadchodzące w odpowiedniej chwili, osoba przynosząca nam pomoc gdy tego potrzebowaliśmy, problem rozwiązujący się po to, by coś dobrego mogło mieć miejsce, cudowny ratunek z opresji, tak wiele jest wspaniałych przejawów działania Opatrzności w życiu człowieka wierzącego.

Aby mogła ona rzeczywiście być w nas obecna, musimy liczyć zawsze na Boga, ufać Mu oraz okazywać Mu to wytrwale i z miłością. Bóg w szczególny sposób troszczy się o tych, którzy Go miłują. Czuwa On sprawiedliwie nad każdym z nas i o nikim nie zapomina.

3 sierpnia - XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia  Mt 14,13-21

Słowo Boże jest darem dla nas i dane nam zostało jako pokarm dla wiary. Wiara jak każdy dar Boga jest za darmo. Bóg jednak oczekuje od nas współpracy z Nim i pełnej odpowiedzialności za jej wzrost. Stwórca nie szufladkuje nas z góry jak niektórzy ludzie. Bóg jest zawsze Inny od innych. On patrzy na nas jak na osobę. Wiara polega na odkryciu mojej osobistej relacji z Bogiem, uwierzeniu, że On patrzy na mnie i kocha mnie jako kogoś jedynego i wyjątkowego.

Słowo Boże jako pokarm ma podtrzymywać moje życie wewnętrzne, abym się odżywiał duchowo i miał siły do walki przeciwko Nieprzyjacielowi serca.

20 lipca - XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia  Mt 13,24-43

Spotkanie ze słowem Bożym musimy potraktować jako sprawę najpoważniejszą w naszym życiu, dlatego potrzebne jest odpowiednie usposobienie. Jest to usposobienie wiary. Słowo Boże przyjmujemy wiarą. Wiara zawiera w sobie gotowość posłuszeństwa. Wiara nie jest tylko wiedzą o Bogu, pomnażaniem jej. Wiara nie jest zdobywaniem wiadomości, dla zaspokojenia swojej ciekawości. Nie polega też na przeprowadzaniu spekulacji w oparciu o Pismo święte, o słowo Boże. Wiara to spotkanie z Bogiem, który przez swoje słowo objawia nam Siebie, objawia nam swoje plany i swoją wolę. Dlatego gotowość poddania słowu Bożemu swojego życia, postępowania zgodnie z tym słowem, pozwala nam dopiero we właściwy sposób i z pożytkiem czytać słowo Boże.

6 lipca - XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

Ewangelia  Mt 11,25-30

Człowiek potrzebuje koniecznie wiedzieć, czy warto narodzić się, żyć, walczyć, cierpieć i umrzeć, czy warto zobowiązywać się dla jakiegoś ideału wyższego nad sprawy materialne i przypadkowe, czy jednym słowem - istnieje "uzasadnienie", które by usprawiedliwiało jego ziemską egzystencję...

Jezus posiada odpowiedź na te nasze pytania: On może rozwiązać "kwestię sensu" życia i historii człowieka. Bóg przyjął ludzkie ciało, aby rozjaśnić, co więcej, być znaczeniem ludzkiego życia. W to trzeba wierzyć, tym trzeba żyć; to trzeba głosić i o tym świadczyć.

UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA

ŚWIĘTY PIOTR

Zanim poznał Jezusa, św. Piotr był rybakiem. Według Jana Ewangelisty (J 1, 40- 42), do spotkania Piotra z Jezusem doszło za sprawą Andrzeja, który przekonany, że znalazł Mesjasza przyprowadził do Niego swego brata Szymona. Jezus nadał Szymonowi natychmiast nowe imię: Kefas (Piotr), co znaczy skała. Pozostali ewangeliści przytaczają fenomenalny połów, którego Szymon dokonał na wyraźną prośbę Jezusa. Wstrząśnięty ilością ryb w sieci, Szymon wyskoczył z łodzi i oświadczył: "Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny". Kiedy jednak Jezus uspokoił go: "Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił", został jego uczniem. (Łk, 5, 1-11, Mt 4, 12-17, Mk 1, 16 - 20). Piotr okazał się człowiekiem impulsywnym, ufnym, mającym gorące serce. Jego śmiałość i zdolność do działania wyróżniała go spośród innych uczniów. To Piotr widząc Jezusa idącego po wodzie wyszedł z łodzi i ruszył na jego spotkanie(Mt 14, 28-33). On w imieniu uczniów oświadczył, iż Jezus jest Mesjaszem (Mt 16, 15-17). Wykazał gorliwą, aczkolwiek krótkotrwałą gotowość do obrony Jezusa przed aresztowaniem z bronią w ręku. Okaleczył (obciął ucho ) jednego ze strażników, którzy przyszli po Jezusa (J 18, 10-11). Po zmartwychwstaniu pierwszy wbiegł do pustego grobu, co najwyraźniej obawiał się uczynić Jan (J 20, 1-10). Szymon przeżył jednak chwile ludzkiego załamania. W noc pojmania Jezusa udał się za nim do pałacu arcykapłana ale rozpoznany jako Galilejczyk i uczeń aresztowanego, trzykrotnie wyparł się znajomości ze swym Nauczycielem. Gdy zdjęty strachem opuścił dziedziniec pałacu i zdał sobie sprawę, że zdradził Człowieka, którego kochał - "gorzko zapłakał" (Łk 22, 54-62).


ŚWIĘTY PAWEŁ

św. Paweł urodził się w Tarsie (obecnie tureckie miasto Çayi) w Cylicji, w żydowskiej rodzinie, między 1 a 5 rokiem po narodzeniu Chrystusa. Od urodzenia posiadał obywatelstwo rzymskie, co było wówczas rzadkim przywilejem. Jako obywatel otrzymał obok hebrajskiego imienia Saul (Szaweł) również rzymskie Paulus (Paweł). Prawdopodobnie nie spotkał się z Jezusem osobiście w okresie Jego publicznej działalności, natomiast odrzucał Jego naukę, głoszoną przez apostołów po Wniebowstąpieniu. Uważał, że wyznawcy Jezusa tworzą w łonie religii żydowskiej szkodliwą sektę, którą należy unicestwić. Był świadkiem ukamienowania Szczepana i szybko stał się znany jako prześladowca chrześcijan. Zaopatrzony w listy polecające od sanhedrynu udał się do Damaszku aby zachęcić tamtejszych Żydów do zwalczania sekty wyznawców Jezusa. W momencie gdy Szaweł "wciąż jeszcze zionął nienawiścią przeciwko uczniom Pańskim grożąc im i mordując ich" (Dz.Ap. 9, 1-2), Jezus stanął na jego drodze prowadzącej do Damaszku. Szaweł upadł oślepiony jasnością i przerażony gdy Jezus zapytał: "Dlaczego mnie prześladujesz?". Nie wiedząc kto powalił go na ziemię odpowiedział pytaniem: "Kim jesteś Panie?" "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić". Szaweł został doprowadzony do Damaszku przez swych towarzyszy, ponieważ na kilka dni stracił wzrok.


Ewangelia  J 16,13-19

Kto ma uszy, niechaj słucha!

Kościół jest zwiastunem "Boga (dawcy) nadziei" (Rz 15,13). Dlatego prosi was, abyście otworzyli serca przed Bogiem. "Otwórzcie drzwi Chrystusowi", który pragnie towarzyszyć wam w drodze, czyniąc świętym i owocnym wasze cierpienie. Żadne ludzkie dobro, nawet najbardziej niezbędne, nie może wypełnić pustki, jakiej doświadcza dusza pozbawiona Boga. Tylko odnajdując Chrystusa jako nasz najcenniejszy skarb (Mt 13,34), możemy dzielić się Jego miłością, "dać życie" za naszych braci (J 15,13) i współpracować z Nim w budowie Jego "królestwa prawdy i życia, królestwa świętości i łaski, królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju".

W epoce takiej jak nasza, w której niekiedy chciałoby się pominąć naukę Kościoła, aby nadać Ewangelii własną interpretację, troską pasterzy powinno być czuwanie nad wiernym przekazywaniem słowa Bożego. Z drugiej strony, nie brak takich, którzy błędnie rozumiejąc obecność Kościoła w świecie, chcieliby ograniczyć jego misję do sfery społecznej, co stanowi wynaturzenie jego charakteru. Kościół bowiem jest sakramentem zbawienia. 

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA - BOŻE CIAŁO

W Polsce Boże Ciało obchodzi się w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego, a więc jest to święto ruchome wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy.

W Polsce obchody świętą wiążą się z procesją z Najświętszym Sakramentem po ulicach parafii. Procesja zatrzymuje się kolejno przy czterech ołtarzach, przy których czytane są fragmenty z każdej z Ewangelii związane tematycznie z Eucharystią. Procesja została wprowadzona później niż sama uroczystość i początkowo miała charakter przede wszystkim adoracyjny - uczczenia Chrystusa pod postacią hostii. W XV wieku pojawia się dodatkowo motyw prośby o pogodę, urodzaj i odwrócenie klęsk. Z tego czasu pochodzi zwyczaj śpiewania początków Ewangelii przy czterech ołtarzach. W liturgii średniowiecznej początek Ewangelii był uroczystą formułą błogosławieństwa i wierzono powszechnie w jego skuteczność.


Ewangelia  J 6, 51-58

Ciało Chrystusa jest zapowiedzią i zadatkiem wieczności. "Kto spożywa ten Chleb będzie żył na wieki".

Czy w naszym codziennym, zabieganym i zatroskanym życiu mamy jeszcze czas na karmienie się Ciałem i Krwią Chrystusa i ożywianie w sobie Chrystusowej obecności, czy raczej jest to już dla nas tylko sporadyczny i marginalny rytuał bez większego znaczenia?

Chrystus tak dalece chce być obecny w naszym życiu, towarzyszyć nam na co dzień, że sam siebie daje na pokarm, ale czy ja jestem tego świadom i czy robię coś, aby tegoż Chrystusa w moim życiu przyjąć, uczynić Go obecnym w mojej codzienności? Czy ja naprawdę żyję z Eucharystii?